Wstyd się przyznać, ale odkąd mieszkam na Śląsku – a będzie już prawie 30 lat, bo od urodzenia – to na dobrą sprawę w Wodzisławiu byłem jeden raz… Zmusiła mnie do tego praca zarobkowa w postaci tajemniczego klienta, która to pracę realizowałem w jednym ze sklepów RTV/AGD.
I muszę przyznać, że miasto mi się wówczas spodobało…